|
Jak dla mnie ten mecz to był jeden wielki sabotaż.
Pierwsza bramka dla Pogoni - Mójta 5 metrów od Delewa, w ogóle go nie atakuje, nie próbuje odebrać piłki
Druga bramka dla Pogoni - Mączyński podbiega w kierunku Węgra, ale zatrzymuje się z rękami za plecami kilka metrów od niego i bezradnie patrzy jak ten strzela i piłka wpada do siatki.
Czwarta bramka dla Pogoni - Załuska odprowadza wzrokiem piłkę, nie ruszając się nawet o centymetr z linii bramkowej, co chyba najlepiej świadczy o jego mocno wątpliwych umiejętnościach bramkarskich.
Reszty bramek nawet nie komentuję.
Załuska jest beznadziejnym bramkarzem, a Bartosza będę bronił, bo jego błędy nie wynikały z bycia drewnem jak ma to miejsce w przypadku Mójty albo ulubieńca forum, Alana, ale z braku ogrania w lidze.
Obyśmy już nigdy nie musieli się tak wstydzić za wyczyny naszych kopaczy.
|