Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#50
Stary 19.11.2016, 20:32
To tylko jeden mecz, skład był mocno przetrzebiony, nowy trener. Tamci co oddali strzał w 1 połowie to wpadało. To nie było tak, że stworzyli sobie z 8 okazji i 4 wykorzystali (50% skuteczność przy dogodnych okazjach to bardzo dobry wynik) - oni oddali 5 strzałów i zdobyli 4 bramki. 80% skuteczność. Czasem się tak zdarza, wg mnie dzień konia Pogoni i tyle.

Nie ma co ferować wyroków na Sobola przez pryzmat tego wyniku. Zagraliśmy rzadką kupę, ale jakby nie było te 3 sztuki na samym początku niejeden zespół by zdemolowały. A szczególnie taki grający w eksperymentalnym składzie i ustawieniu ze względu na absencje.

Szczerze mam to gdzieś czy było 6:2 czy 1:0. W dupę to w dupę. Teraz ważne, żeby się nasi zresetowali mentalnie przed następnym meczem i zagrali po prostu dużo lepiej. Bo potrafią.
Jechać po naszych nie zamierzam, zostawię to innym. Wiadomo, że było to żałosne widowisko - szczególnie w obronie. Nie tworzyliśmy monolitu, za dużo miejsca zostawialiśmy.

Jedyny wnioski jakie mogę wysnuć na 100% :
1) Mójta bronić zupełnie nie potrafi, ale stałe fragmenty ma kozackie. Tylko, że trzymać piłkarza w składzie tylko dla stałych fragmentów - trochę bez sensu? W ogóle nie wiem czemu jego w pomocy nikt nie wystawiał przez całe jego życie, skoro gość ma tak świetnie ułożoną nogę, a jest tak panicznie słaby w destrukcji. Pewnie przez brak szybkości. No ale ta na boku obrony to też duży problem.
2) Drzazga to jest napastnik a nie pomocnik.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 19.11.2016 o godz. 20:45.
Odpowiedz cytując