|
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem- czyżby Mandziara nie posiadał nakazu zapłaty wydanego przez polski sąd w pierwszej instancji? Jeśli tak jest faktycznie to może zostać podniesiony z naszej strony zarzut przedawnienia roszczeń. Dług pozostanie długiem, ale polska egzekutywa nie będzie już miała nic do tego.
Co do UEFY, to warto by ktoś znający przepisy regulujące zasady pozywania spółek zarejestrowanych na terytorium jednego państwa przed oraganami drugiego wypowiedział się w tej kwestii. Mam wrażenie, że adekwatnymi były tutaj polskie sądy powszechne i UEFA będzie zmuszona pieniądze wypłacić.
Ceterum censeo Amicem esse delendam.
|