masada napisał(a):

Haha, ja ten kawałek też lubię najbardziej, mianowicie opowieść o tym, jak to Wdowczyk Wisłę podniósł z kolan.
Dokładnie jak baron Munchhausen, sam się z bagna za włosy wyciągnął i to razem z koniem!
|
Obyśmy nie dożyli czasów kiedy to Czesław M. nas będzie musiał ratować...