|
Ja myślę, że część tu obecnych nie zdaje sobie sprawy z tego, że niektóre z góry przegrane sprawy lądują przed sądem nie z powodu jakiejś naiwnej wiary w to, że my je wygramy, tylko po to, żeby długi "rolować", odciągając w czasie ich wymagalność.
No więc czasem wybór nie polega na tym czy dać Iksińskiemu 40 tys. od razu, czy 40 tys. za chwilę z odsetkami, tylko na tym, czy dać Iksińskiemu czy Igrekowskiemu. A jeśli (nie)danie Iksińskiemu od razu wiąże się tylko z kosztem odsetek (i ew. postępowania), a (nie)danie Igrekowskiemu wiąże się z możliwością rozwiązania przez niego kontraktu i utraty piłkarza ze składu oraz możliwości sprzedania go w następnym okienku transferowym za rozsądną cenę, to trzeba wybrać Igrekowskiego. Tak po prostu.
|