MaLk napisał(a):

Bez długu wewnętrznego, czyli bez długu na linii Telefonika-Wisła. To te pieniądze, które przez te wszystkie "grube" lata Cupiał pompował w Wisłę. Z różnych względów, głównie podatkowych, były one wkładane w formie pożyczek dla klubu. A pożyczki mają to do siebie, że trzeba je oddać. Więc jedyne co zrobił Cupiał, to te łaskawie zrezygnował z żądania zwrotu tego, co w Wisłę włożył.
Od takiego darowania długu należy się podatek, który Wisła musiała zapłacić - to raz. Oprócz tego Wisła została zostawiona z długiem zewnętrznym:
- zaległościami wobec innych podmiotów (np. kasa za wynajem stadionu),
- trupami z szafy w postaci odszkodowań dla byłych piłkarzy i trenerów,
- podpisanymi kontraktami z piłkarzami, trenerami i pracownikami, które trzeba z czegoś wypłacać.
Wisła przy tym miała coroczny budżet uwzględniający kasę od Telefoniki za "sponsoring". Tej kasy w tym roku nie ma, została więc dziura budżetowa, której nie ma czym załatać, bo nie dało się nikogo sprzedać w okienku transferowym. Innymi słowy, nawet gdyby Cupiał zostawił Wisłę bez długu, to i tak ten dług by powstał w trakcie, bo wydatków jest więcej niż wpływów. Ale on nie zostawił Wisły bez długów.
|
Żaden dług nie został darowany tylko zamieniony na kapitał zakładowy właśnie po to aby Wisła nie musiała płacić żadnych podatków.