Siemion napisał(a):

1. Funkcjonowanie klubu za granicą to żaden wyznacznik. Dobrze mieć staż za granicą, niemniej jednak do przeniesienia dobrych wzorców zarządzania nie jest to wymagane. Swoją drogą, to powinno dotyczyć całego klubu od podstaw a nie tylko trenera.
2. Mi się właśnie Sobol kojarzy z chłodną głową. Wystarczy popatrzeć co mówią o nim znajomi, piłkarze, z którymi grał. Spójrz na wywiady, których udzielił niewiele. Spójrz na zapis konferencji pożegnalnej.
3. No to już głupota nad głupoty - piłkarz/były piłkarz, który nie interesuje się piłką? Uczestnik kursu trenerskiego UEFA? Skąd możesz wiedzieć jak spędza wolny czas. Może czyta książki, analizuje mecze, pracuje nad rozwiązaniami taktycznymi. Taki były piłkarz-przyszył trener interesuje się piłką 10x bardziej niż każdy z nas.
Ja ogólnie boję się czegoś innego - że utopią go jak Moskala i będą traktować jak pacynkę, która od czasu do czasu przyleci jako strażak gasić pożary. Żeby nikt nie miał złudzeń - pod tym względem w klubie, pomimo zmian właścicielskich, niewiele się zmieniło.
|
Ja nie dyskredytuje Sobola. Użyłem słowa tylko
"Boję się". Poza tym:
Ad 1. Nie chodzi mi o żadne funkcjonowanie czy zarządzanie. Ma być trenerem a nie Dyrektorem. Nie spotkałem się jeszcze z wypowiedzią Polskiego piłkarza, który wyjechał za granicę i potem nie opowiadał w jakim był szoku po pierwszych treningach. O takie coś mi chodzi. O podejście do treningu, o odprawy. Sorki ale nasze ekstraklasowe metody widać po wynikach w pucharach
Ad. 2 Kojarzy Ci się z chłodną głową

To przypomnę Ci tylko czerwone kartki z Panathinaikosem Ateny czy mecz reprezentacji Polski z Niemcami na Mistrzostwach Świata w 2006 roku kiedy właśnie zimnej głowy brakło mu w najważniejszych momentach i osłabił drużynę.
Ad. 3 Przecież nie wymyślam. Oglądałeś Lige Plus Extra z Głowackim

Powiedział wtedy, że Sobol nie wie w jakim klubie gra Messi. Tak bardzo się interesuje.
