@nesta - dyplomata
Sprawa jest prosta. Zwolnienie trenera przez zarząd to norma. Zwolnienie SIĘ trenera z klubu to rzadkość. Skoro się zdarzyła, wystawia zarządowi Wisły bardzo złe świadectwo. Są trzy możliwości:
1. Do 3-miesięcznych zaległości doszło dlatego, że nie ma kasy. Ludzie z zarządu sądzili, że Wdowczyk będzie cierpliwie czekał, ale się przeliczyli. Duży błąd zarządu, trzeba było rozmawiać, w ostateczności rozstać się za porozumieniem stron. Nawet gdyby trzeba było zapłacić tyle samo, co teraz, to przynajmniej straty PR byłyby mniejsze
2. Do 3-miesięcznych zaległości doszło przypadkiem. Wielbłąd zarządu. Niewyobrażalne, ale są rzeczy na niebie i ziemi...
3. Do 3-miesięcznych zaległości doszło dlatego, że nie ma kasy. Wdowczyk mimo to czekałby cierpliwie, gdyby nie inne problemy, których nie znamy. Ogromny błąd zarządu.
Bo punkty 1-3 sprowadzają się do tego, że Wdowczyk ograł nasz zarząd jak dzieci. Wszystko byłoby lepsze niż takie odejście trenera! Wszystko, nawet wyrzucenie go z klubu i płacenie mu pensji do końca kontraktu za siedzenie w domu!
Możliwość nr 4. (chcieli go w ten sposób zwolnić) odrzucam.
Sprawa z Wdowczykiem jest bardzo niepokojącym sygnałem. Jeśli Sobol sobie nie poradzi w kilku najbliższych meczach, a także jeśli nie znajdzie się szybko sponsor koszulkowy, grozi nam postępująca degrengolada, odchodzenie najlepszych piłkarzy i w konsekwencji spadek.