|
Moja jedyna obawia związana z TS-em była taka, czy to co do tej pory nie było zarezerwowane dla przestrzeni kibicowskiej nie wejdzie teraz do mainstreamu zarządzania klubem, do rzeczywistej sfery piłkarskiej.
Czy ta przestrzeń jedynie kibicowska do tej pory - fora internetowe, agresywne komentarze, hejt, taki kibicowski, wynikający z nieznajomości materii sposób załatwiania spraw "Dajcie im kary!"; "Przejdzcie się do nich, aby zaczeli grac"; "Legionista, nie ma Wisły w sercu" "Wisła tylko dla Wislakow" itp. itd., że te wszystkie modele myślenia wejdą nagle do realnego zarządzania klubem. Wraz z wejściem TS-u do Wisły, przekroczą tą barierę, która wydawała się nieprzekraczalna. Czyt: fanatyzm wejdzie do profesjonalizmu.
I tak czytam te doniesienia o Wdowczyku i obawiam się czy to się właśnie nie zadziało. Czy na piłkarskie salony i gabinety nie weszły wypowiedzi, metody i zachowania znane z kibicowskich forów.
Nie chce przesądzać, ale też nie wydaje mi się, aby Wdowczyk jeśli wyszedł już z klubem na prostą, dostał większą część zaległości, to rezygnowałby z błahych powodów. Oczywstym jest, że chodziło o konflikty i znając temperament nowych właścicieli, nie przesądzałbym, że Wdowczyk ponosi 100% winy.
|