filoo napisał(a):

kuchnia ale kłótnia tutaj,
Ciekawe, że zrezygnował tak nagle z funkcji. Coś tu się nie trzyma kupy. Wiadomo, że kilka tygodni temu się do dymisji podał, z której nagle magicznie zrezygnował, potem kilka osób ze sztabu trenerskiego zostało usuniętych. No i jak zaczęło Wiśle nawet jako tako iść, nagle BOOOM, odchodzi.
MOJA TEORIA:
- jego dymisja nie została przyjęta i został poproszony o to by został do momentu aż znajdą nowego szkoleniowca,a Dario się na to godzi, bo zostały po części wyrównane zaległości,
- Zarząd szuka oszczędności, więc zwalnia kilka osób ze sztabu, zapewne bez zgody W., a jak ten się sprzeciwia, dostaje odpowiedź, że jak się nie podoba, to może odejść, a zresztą raz już chciał, więc nie ma problemu,
- Wisła rozpoczyna szukanie nowego szkoleniowca ( po cichu ), z którym umawia się, że rozpocznie pracę od 1 Stycznia,
- Zarząd wywiera presję ( chvy wie jak ) na Dariusza, a ten nie wytrzymuje i składa rezygnację, więc Wisłą nie musi mu płacić odszkodowania, oszczędza troszkę pieniędzy na nowego trenera, bo do końca roku będzie duet.
Słabe punkty? podyskutujmy nad tą teorią
|
Cała teoria do kosza. Z prostego powodu.
Najpierw zwolnili asystentów bez jego wiedzy a dopiero pozniej była chęć dymisji.
Skoro w obie strony tj. Zarząd- trener szły jakies pisma/wezwania/wnioski zamiast normalnej rozmowy to musiało sie tak skończyć. Czas pokaże kto był kim w tej rozgrywce. Juz w Szczecinie dostaniemy odpowiedź jak zareagował zespol.