17wojownik napisał(a):

Nie potrafię myśleć o Wdowczyku (bo to już nie podejrzany i oskarżony Dariusz W. - on się przyznał i został skazany) inaczej niż buc, szmata, korupcja, legionista. Nie potrafię.
I niech tylko ktokolwiek krzyknie jego nazwisko przy podawaniu składu na R22 - gwarantuję liścia.
|
Tak pisałem na początku tego tematu, dokładnie 13.03.2016 r. Nic się nie zmieniło, szanowałem chłopa jako szefa drużyny i że chłopaki walczyli, ale nic więcej, ręce na kołdrę. Sam nigdy jego nazwiska nie skandowałem, czułem tylko żenadę, gdy nasz spiker po składzie wyczytywał: Dariuuuusz!, a trybuny podłapywały...
Mi też coś śmierdzi w tej sprawie całej, zobaczymy co dalej czas pokaże, bo będzie się działo na pewno: oświadczenia, zainteresowanie mediów, oczywiście poszukiwania nowego trenera, w końcu prezes Marzena będzie mogła pokazać w praktyce, czy jej jedyne zalety to zdjęcie na LinkedIn i wiślackość. Zobaczymy czy może jednak jest też dobrym prawnikiem czy raczej takim jak Bednarz. Sprawdzam.
Generalnie rzeczywistość nie jest chyba tak różowa w Wiśle, jak ta kreowana przez oficjalkę, konferencje i inne Instagramy i TT. Piłkarsko się podnieśliśmy, choć trzeba pamiętać, że ani nie jesteśmy tak słabi żeby gładko zaliczać 7 porażek z rzędu, ani tak dobrzy żeby lać każdego jak za dawnych lat. Chodzi o to, by wykorzystywać potencjał drużyny - i tego chcę od nowego rozdania trenerskiego. Z boku wydaje się że jesteśmy ułożeni, pierwsza jedenastka / trzynastka piłkarzy jest chyba dla każdego klarowna.
Walczymy dalej. Vivere militare est.