|
I kiedy wyglądało na to, że rzeczywiście mamy nową jakość w zarządzie, a sportowo zaczynamy wychodzić na prostą musiało się okazać, że w tym zarządzie wciąż zasiadają ludzie, którzy nie liczą się z nikim i niczym, bo przecież wiedzą lepiej. Wygląda to tak, jakby zamiast Cupiała był teraz "zarząd", który równa do niego poziomem dyletanctwa.
Nie ma się co oszukiwać, że Wdowczyk nagle sobie wymyślił, że rzuci wniosek o rozwiązanie z winy klubu nie mając podstaw. Nie trzeba też być wybitnym prawnikiem, żeby umieć zweryfikować te podstawy.
Wisła znowu ma problem, znowu zepsuta została atmosfera wokół klubu i ZNOWU stało się to przez osoby decyzyjne (zarząd, kiedyś Cupiał), bo przecież tylko ktoś niespełna rozumu by obwiniał chłopa, który odszedł z roboty, bo mu nie płacili a dodatkowo narzucali swoją wolę.
|