Kartka dla Małeckiego była na pewno, bo on sam się do niej odnosi w wywiadzie pomeczowym.
Co do meczu - dawno się tak nie cieszyłam z wygranej. Sądzia Jakubik bardzo starał się nas przedrukować, ale mu się nie udało. Dlatego po 3. bramce więcej cieszyłam się z tego, że nie pozwoliliśmy sędziemy zabrać nam zwycięstwa niż z samej bramki. To bardzo cieszy, że w ostatnich meczach drużyna walczy do końca. Dawno tego nie było!
A sędzia? Wątpię, żeby był kupiony Po prostu jest niedojdą, nie wytrzymał ciśnienia. Przecież po tym..."karnym" trybuny tak mu cisnęły, że miał ewidentnie pełne gacie - stąd kolejne irracjonalne dacyzje.
Z pozostałych obserwacji i radości? Jeszcze kilka takich meczy w wykonaniu Urygi i z radością odszczekam wszystko, co o nim mówiłam. Może wirtuozem nie jest, ale na stoperze naprawdę daje radę. Przede wszystkim gra dość pewnie. Już nie drżę za każdym razem, kiedy piłka leci w jego kierunku.
Brlek! Niesamowicie podobała mi się jego gra dzisiaj. Miał co prawda jedno dziwne podanie do rpzeciwnika, ale poza tym - bardzo elegancko. Jak on się rusza - jest bardzo dynamiczny, dużo widzi. Kross w końcówce spotkania to był majstersztyk. Dużo walczył, skutecznie, bardzo rozsądnie rozrzucał piłki. Oby rzeczywiście był to efekt jego przełamania i chłopak z każdym meczem zacznie grać lepiej.
Natomiast statuetkę złotego klauna powinna dostać cała obrona Górnika ze Szmatiukiem na czele. Aż sprawdziłam na stadionie, co to za wirtuoz gra z nr 23

TO był jakiś kabaret. Odrobina pressingu i puszczali wszystko. Przecież to ile razy Zachara postraszył tego Szmatiuka i zabrał mu piłkę to było niesamowite. Cud (i żal) że do przerwy nie wpakowaliśmy im 4 bramek...Zresztą ten murzyn wcale nie lepszy.
W każdym razie, podobało mi się, jak graliśmy. Tym razem horror wyrównanie zrzucam na sędziego, bo nasi wcale nei odpuścili, tylko szukali kolejnych bramek. Oby tak dalej!
Aha, no i jeszcze jedno. ZAWSZE NAD WAMI!
