funkykoval napisał(a):

Ok tylko, że w meczu z Płockiem Brożka nie było, więc ewentualnie jedynym napastnikiem na wejście był Drzazga, a Zachara po 60 min. oddycha rękawami, a Boguski sprawiał przez cały mecz różnicę na minus.
W meczu z Niecieczą mógł spokojnie ściągnąć w 75 minucie Ondraszka (owacje na stojąco) i dać 15 minut zagrać Drzazdze. Z tym, że Wdowczyk jest trenerem i widzi swoich zawodników na codzień.
|
Tylko ze wtedy w meczu z Wisłą szybko złapaliśmy 2 zołte kartki w obronie. Przy wyniku 0-2 to zrozumiałe ze Wdowczyk bardziej myslal o utrzymaniu nawet pozniejszego stanu 1-2. Zdecydowal o zmianie w pierwszej kolejnosci obroncow by uniknac czerwonej kartki niż o wzmacnianiu siły ataku.
Madrze zrobił i zostawil ostatnia zmiane, gdyz w tylach Gumis tez zalapal zółtko a Płock doprowadził do wyrównania.
Nawet przy 2-2 pewnie po głowie mu chodzilo, czy ta nasza obrona z łapanki dowiezie jednak dla nas wciąż korzystny wynik. Pewnie na trzecia zmianę w obwodzie do końca trzymał tylko Głowe i Brleka.
A, Tak, zgadzam się z Tobą , iż mógł Drzazge wpuścić na 20 minut w spotkaniu z Sloniami. Dlaczego tego nie zrobil? Pewnie Wdowczyk mial powody do takiej decyzji i nie sadze, że to jakies prywatne wycieczki. Musi byc po prostu słaby. Pewnie swoja postawa nie wiele daje gwarantu, że jego wejscie wplynie pozytywnie na druzyne lub że ta jego zmiana w czymkolwiek nam pomoże.
Czyli jest Pawel, Zdenek i Zachara. Drzazgi juz pewnie w tym roku na boisku nie zobaczymy i moze powoli jest szykowany do wypożyczenia. No chyba, że jakieś kontuzje mu pomogą.
Najgorsze jest jednak to, ze u nas jakies wielkie tuzy nie grają. Wiekszosc chlopakow sie stara ale zegara czy umiejetnosci nie przeskoczą. A tu kvrwa ani widu ani świtu kogos, kto chetnie by ich wyręczył i dał odpoczac na ławce.
Tutaj juz nie mozna się tłumaczyc, ze w Wiśle nie stawiaja na młodych - jak za Cupiała. Wygląda że obecnie nikogo takiego chętnego by zaistniec po prostu nie ma.