Wyświetl pojedynczy post
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 04.11.2016, 03:05
A gdzie pod lupą znajduje się pan piłkarz Piesio ? Wstyd.

No ale król jest jeden. Oto wspaniałe i wypieszczone dziecko z polskiej kużni diamentów piłkarskich i nie tylko piłkarskich. Talent muzyczny, kreślarski, oraz w wolne weekendy głownie znany szerszej publicznosci talent piłkarski.
Gdy był piękny i młody chiał zostac bokserem i kultywowac znane na cały świat rodzinne tradycje...jednak żona tak łatwo skóry nie sprzedaje i to ona jest posiadaczką niebieskiej rodzinnej karty. . Wychowanek Mewy Gniew, na sama myśl której aż ciary idą konkretnie po plecach...
Koledzy mówią że ambitny, samouk klawiszowiec, bimbrownik, amator zagadek, grzybiarz oraz zaprawiony szaradzista i wirówkarz.

Zaraz pojawi sie przed Panstwem, niezwykle skromny i nie wychylajacy sie przed szereg chłopak. W całosci oddany druzynie i kolegom, na ktorych sukces pracuje rownie ciężko jak kiedys pracowal na swoją rozpoznawalna markę . Pieszczotliwie w szatni nazywany pracuś... i nie bez pokrycia. Ostanie lata to ciezka harówka i przespane noce na obcej kanapie. Poświęcony tylko i wyłącznie dla kolegow i ukochanych druzyn.
Zniknął ze sceny . Czy moglo sie wydawać, ze miał dość rozgłosu ? Moze sodówka uderzyła do głowy albo poleciał po bandzie w lokalnym kasynie? Nie nie, to nie podobne do Grzeska...chłopak ostatnie lata spedzil na czerpaniu radosci z gry i serc swoich przyjaciół . Jak twierdzi, to wtedy zrozumiał piękno piłki i udowodnił sobie, że można! Ze można odstawic własne aspiracje czy bzdurne parcie na szkło, że nawet mozna zrezygnowac z gry w kadrze. Wszystko w imię czegoś wazniejszego...Uśmiechu i pogody ducha swoich przyjaciół z druzyny.

Po kilku latach postanowił, że wroci do sportu wyczynowego. Oj, Nie dla pieniedzy, slawy czy kobiet...to juz wszystko miał i juz za tym nie teskni. Tylko i wyłącznie dla pana Boga i realizacji boskich planow wobec jego osoby...obecnie student KUL.
Panie i panowie, mam zaszczyt przedstawic - heh raczej nikomu chyba nie musze przedstawiac tego dzentelmena...! Tylko tytułem formalnosci :

Pan Piłkarz, aka "gniewna mewa", łączony z Wisłą Kraków, laurerat wielu piłkarskich plebiscytów, posiadać 14 kogótów(15 zjadł Naokulma), koneser, magik, Mike Tyson w korkach, tzw, baron z Lubelszczyzny.., GRZEEGORZZ BOOOOOOOOOOOOOO NIN!!!
Ostatnio edytowane przez Dariook : 04.11.2016 o godz. 04:12.
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.

Cytat:
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
Radek Sobolewski
Odpowiedz cytując