|
Ciężki był ten mecz. Generalnie graliśmy długimi fazami obronę Częstochowy. Zagłębie było lepsze wg mnie, szczególnie w drugiej połowie.
Fantastyczna bramka Brleka[!], normalnie Kałużny mi się przypomniał, albo Sobol jak jeszcze miał na tyle dynamiki, że był w stanie oddawać strzały z dystansu nie będąc zablokowany. W ogóle pierwsza połowa do straty gola była udana. Może i pozwoliliśmy Zagłębiu grać piłką, ale to my stwarzaliśmy sobie dogodne sytuacje, a Zagłębie nie wiedziało jak nas ugryźć.
W drugiej połowie daliśmy się zepchnąć i kupę szczęścia mieliśmy, że wyrównaliśmy.
Na minus bardzo wyróżniał się dziś Pietrzak, tyle co on głupich strat / bezmyślnych decyzji podjął to niektórzy za 3 spotkania takiej ilości nie zrobią.
Załuska mógł wyciągnąć strzał na 2:1 bo był świetnie ustawiony do strzału w długi... tyle, że był pewien że piłka nie pójdzie w światło. Nie mam do niego pretensji, tylko dzięki swojemu ustawieniu miał szanse to wyjąć. Większość bramkarzy by była bliżej środka i by tej piłki nie byli w stanie wyciągnąć. Załuska jednoczęśnie znakomicie wyczuł intencje i się ustawił tam gdzie przy takim strzale miał szansę bronić, ale potem spieprzył wszystko tym, że się nie ruszył. Szkoda bo byłby gracz meczu.
Mam nadzieję, że w następnym meczu zagramy lepiej i wygramy.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 31.10.2016 o godz. 20:23.
|