|
Może i buraczana liga, ale jakby się ograł tak, że byłby tam wiodącą postacią to i u nas by sobie poradził. To, że nie był w stanie od razu zrobić przeskoku do Wisły nie znaczy, że nie był w stanie dojść do tego poziomu ogrywając się w słabszej drużynie. Gumiś też z Węgier przychodził przecież i to nawet nie z Ferencvarosu chyba.
Sam nie mam pojęcia czy jest tam wyróżniającą się postacią, czy zwykłym ligowym szarakiem. Jeśli to pierwsze, to czemu nie?
Ostatnio edytowane przez s1mone : 30.10.2016 o godz. 21:23.
|