Fuks napisał(a):

kilka z tych porażek to był wynik pecha, stracone gole w ostatnich minutach, brak szczęścia pod bramką przeciwnika.
z kolei te 2 remisy i 3 zwycięstwa to trzy razy bramki w doliczonym czasie gry, które w sumie dały nam 5 punktów więcej. Nie sposób chyba przyłożyć do tego jedną miarę i oceniać, jak to możliwe
|
Masz racje ale chyba zapominasz jaka była gra zespołu na początku sezonu a jaka jest teraz. Te gole w doliczonym czasie gry wyszarpaliśmy należały nam się, cisnęliśmy do końca a wcześniej? W pierwszych meczach sezonu grali jakby jakaś kare odbywali, zero zorganizowanej gry w ofensywie o obronie nie wspomnę
wystarczy sprawdzić ile bramek mamy w plecy.