|
Więc zamiast przypisywania obcemu facetowi/kobiecie lewackich sympatii politycznych zauważyłbyś, że przed wyborami zazwyczaj zachodzą w partiach zmiany, w zależności od frontu i obecnej sytuacji?
Platforma wydawała się nie do pobicia, że strach przed Kaczyńskim i Macierewiczem, Pawłowicz, moherami i ich władcą dawał im praktycznie wygraną w kieszeni.
Korwin o mało co nie dostał się do shame'u.
Kukiz 9% poparcia. Dałbyś kiedyś wiarę, że zadeklarowane lewaki nie dostaną się do parlamentu, a wykończy ich marks 2.0?
Ludzie są otumamieni walką niemieckich i żydowsko-amerykańskich mediów i podświadomie przyjmują którąś wersję zdarzeń. Są i odmieńcy (wierzę, że ta połowa niegłosujących), którzy mają w dupie wszystkie partie.
I chwała im za to.
"Więc co?" - włączenie myślenia.
|