|
Ale podejście Realu do tego meczu, aż raziło po oczach... Dlatego chwalić Legii nie można(okej, Radović i Odzidzia wyglądali dobrze), ale 5 bramek straconych(30 strzałów oddanych) przy mocno wakacyjnym futbolu(bez pressingu i bez typowego przyśpieszania gry przez Real), to dramat. Co dalej? Przy 4 będzie bardzo dobry występ, a przy 3 straconych idealny? Płaci się u nas już naprawdę rozsądne pieniądze, a piłkarsko to klubowe San Marino. 13 goli straconych, a zaraz rewanż z Hiszpanami, a potem wyjazd do Dortmundu(nie wierzę, żeby Niemcy grali na podobnym zaangażowaniu, jak wczorajszy przeciwnik Legii). 22-26 goli straconych jest naprawdę w zasięgu.
P.S - Nie ma do czego porównywać fazy grupowej LM.
|