aNouc napisał(a):

Wisla mu oplacila kilkunastu lekarzy i żaden z nich nie chciał go dopuścic do gry. Po jakims czasie Jovanovic na "własną rękę" zrobil badania w jakiejs klinice w Europie i nagle wyzdrowiał.
Ogolem cala sprawa pogmatfana.
|
Paradoksalnie jest to całkowicie możliwe i mogło być zgodne ze stanem faktycznym.
U Jovanovicia zdiagnozowali sarkoidozę. Nikt nie wie jaka jest przyczyna tej choroby. Problem polega na tym, że w "normalnym" stadium faktycznie, nikt nie powinien dać mu pozwolenia na grę, bo to byłoby coś w stylu dopuszczenia do gry kogoś, kto ma gruźlicę. Jasne było, że się nie nadaje.
Tyle tylko, że sarkoidoza w 85% przypadków po ok. 2 latach sama się cofa (też nikt nie wie dlaczego) i taki delikwent wraca do normalnej sprawności.
Więc równie dobrze jedni i drudzy lekarze mogli mieć rację. Tyle że badali zdolność do gry w różnych momentach...