|
Ale jak ktoś przeczyta ten artykuł (notabene z 2014 roku), to widać ewidentnie, że ewentualne osoby poszkodowane, mogły być przekręcone tylko i wyłącznie przez "podrobionych" przedstawicieli. Nie doszukiwałbym się w tym jakiś większych sensacji. Sam cashback jest ok, ale ten 1% na transfery, to raczej taki pic na wodę... Bo naglę kibice Wisły musieli by wyrobić minimum 100tysięcy kart i gdy każdy kibic wydałby około 1000zł (w ciągu roku), to na transfery zostało przeznaczone 1mln. Co w rzeczywistości może być dużo mniej, bo po pierwsze nie wierzę w taką liczbę kart, a po drugie, nie wszystkie transakcję dają 1% zwrotu (to jest tylko maks).
|