|
Nie wiązałbym tego z władzą. Była TeleFonika, prezesi z korporacyjną przeszłością i też był problem ze znalezieniem sponsora na koszulki.
Reklama z bycia sponsorem polskiego klubu jest kiepska, z bycia sponsorem klubu w tarapatach nie lepsza.
Na razie bliżej informacjom o naszym klubie do powolnego upadku czy wygaszania, niż do jasnego planu na powrót do ścisłej czołówki i europejskich pucharów.
Plus jeszcze jedna rzecz odnośnie "krakowskiego biznesu". W mojej opinii milion czy parę milionów to dla większości przedsiębiorstw nie są drobne i jestem w stanie zrozumieć, że ktoś nie ma zamiaru przeznaczyć tej kwoty na studnię bez dna, jak to określił 7 kotów, a na rozwój własnego przedsiębiorstwa.
suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludności wzrasta
|