fialo napisał(a):

To co gra Rafał Boguski to jest magia.
Wychodzi na boisko i przez 90 minut go nie widać, .......ony Copperfield!
3 punkty są, po raz kolejny trochę szczęścia się uśmiechnęło. Ale przy 0-2 spokojny nie byłem i jak widać slusznie. Szacunek dla Małeckiego bo chłop zapierdala cały mecz od linii do linii, bo drugie skrzydło nie istnieje i jeszcze częstuje nas pięknym game-winnerem na koniec.
Dawać nam tę Amikę!
|
A ile razy to mysmy w ostatnich 2-3 sezonach tracili bramki w koncwkach meczów? troche tego było.Moze los oddaje co zabierał?
moglismy wygrac,zremisowac,przegrac,wsyztko,taka nasza liga.
Ale jedyny zawodnik ktory dzis coś chcial,to Patryk Małecki,szacunek za wiare do końca.