|
To co gra Rafał Boguski to jest magia.
Wychodzi na boisko i przez 90 minut go nie widać, .......ony Copperfield!
3 punkty są, po raz kolejny trochę szczęścia się uśmiechnęło. Ale przy 0-2 spokojny nie byłem i jak widać slusznie. Szacunek dla Małeckiego bo chłop zapierdala cały mecz od linii do linii, bo drugie skrzydło nie istnieje i jeszcze częstuje nas pięknym game-winnerem na koniec.
Dawać nam tę Amikę!
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|