Dariook napisał(a):

Podstawowe pytanie to: Jak mozna byc kibicem i odmawiac sobie pojscia na mecz? Przeciez to jest bakcyl, hobby i milosc do Wisly.
Ja tego nie rozumiem i za huja nie zrozumiem. Kibic ma byc i huj,! Od tego jest ! Na dobre i na zle!
JEsli cos kochasz to nie pozwolisz by spotkalo twoja milosc cos zlego, walczysz o to do upadlego!
Jak tracisz cos co kochasz...to zycie traci sens!
Albo ja jestem poryty w dekiel...choc nie. Wujas co tydzien na rybyy chodzi i nawet te oslizle ....y caluje...kocha to!
|
to są tacy "kibice". Przyjdą od czasu do czasu - jeśli w ogóle. Wszystko inne ważniejsze. Wszystko od głupiego piwka czy spotkania towarzyskiego.