domin_czyzyny napisał(a):

akurat, Ci którzy coś robią pewnie jednak chodzą. Ale problemem są Ci, co chodzili jak były sukcesy, a dzisiaj mają to w dupie... tyle i aż tyle. Albo Ci, którzy przyszli na Legię, a na pipkę z Niecieczy dupy nie ruszą..."kibice"...
taka mentalność...i nie wiem co musiałoby się stać, aby było inaczej.
|
Podstawowe pytanie to: Jak mozna byc kibicem i odmawiac sobie pojscia na mecz? Przeciez to jest bakcyl, hobby i milosc do Wisly.
Ja tego nie rozumiem i za huja nie zrozumiem. Kibic ma byc i huj,! Od tego jest ! Na dobre i na zle!
JEsli cos kochasz to nie pozwolisz by spotkalo twoja milosc cos zlego, walczysz o to do upadlego!
Jak tracisz cos co kochasz...to zycie traci sens!
Albo ja jestem poryty w dekiel...choc nie. Wujas co tydzien na rybyy chodzi i nawet te oslizle ....y caluje...kocha to!