Wygląda to dziwnie i jeszcze kilka lat wstecz było nie do pomyślenia, ale należy pamiętać, że spadki kursów wynikają w tym przypadku z popytu na zdarzenie jakim jest zwycięstwo Chojniczanki. Dołączmy do tego fakt, że przynajmniej pół Polski nie życzy nam "najlepiej" oraz wyszły nam dwa niezłe mecze po serii 7 porażek i mamy pełny obraz.