|
Jak dla mnie to jedynie walki naszym nie można odmówić.
W ataku jak Mały nie wciśnie to nikt nie wciśnie. Tak naprawdę to nie mieliśmy wczoraj żadnej typowej setki. Jedyne co potrafimy to oddawać strzały z dystansu - groźne co prawda, ale to wciąż tylko strzały, głównie sprzed pola karnego.
Funkcjonuje tylko jedno skrzydło, z czego Mójta nadaje się tylko do ofensywy. W obronie to dramat, objeżdżany przez każdego. W ogóle cała defensywa elektryczna i niepewna.
Czy oni ćwiczą w ogóle stałe fragmenty? W ataku bez pomysłu, chyba ani razu nie było zagrożenia. W obronie natomiast co drugi rzut wolny/rożny Legii przyprawiał o palpitację serca.
Idzie to wszystko do przodu, bo jest dużo lepiej niż choćby z Jagą, ale to wciąż bardzo bardzo słabo. Pytanie czy z takim składem można wyciągnąć więcej. Brakuje niestety typowego rozgrywającego, który miałby pomysł na grę i jednym podaniem otworzył drogę do bramki.
...Lubelszczyzna jest za Wisłą !!!
|