|
Sam pomysł akcji jest ok. To co robią chłopaki nie szkodzi klubowi. Takie zachowanie jest naturalne i dla odbiorcy zrozumiałe. Moja propozycja jest taka. Chcesz namówić sponsora, musisz mieć siłę przebicia. W tej chwili jest to głos jednej osoby, brak statystyk. Co innego gdy do firmy jest wysłane pismo z podpisami kilku setek kibiców, którzy podpisują się pod propozycją. Tak opcja już ma jakiś cień szansy na zrealizowanie.
|