Frekwencja strasznie słaba - na dzień przed meczem nie ma nawet 15k sprzedanych biletów... widzę że rozbicie kibicowskie i problemy organizacyjne uderzają w kibiców.
Co do samego meczu - liczę na to, że Vuković okaże się takim legijnym Broniszewskim i uda nam się wyrwać elce co najmniej jeden punkt. Spełnieniem marzeń byłby występ w legijnej bramce byłego zawodnika Wisełki, który nie tak dawno chciał być wiślackim Kotorowskim
