|
Chwila, bo zaczyna się jakaś paranoja. W granicach swobody wypowiedzi mieści się komentowanie popisów piłkarzy.
Zwłaszcza, że przeciętny kibic dokłada się do ich pensji - nawet jeśli nie chodzi na mecze, nie kupuje pamiątek, to płaci abonament w c+, albo chociaż ogląda reklamy na onecie, czytając relację z meczu i w jakiś sposób ten biznes nakręca i do pensji piłkarzy się dokłada. Jest klientem, który komentuje oferowany mu produkt. Jak pójdziecie do kina na fatalny film, to też nie można powiedzieć o nim złego słowa, bo aktorzy się starali, ale więcej zagrać nie potrafili? Bo producent nie miał większego budżetu? Bo reżyser zaczął wprowadzać zmiany w scenariuszu na kilka tygodni przed rozpoczęciem zdjęć, a potem okazało się, że brakuje mu obsady do dopisanych ról, albo że obsada nie nadaje się do przepisanych ról?
Zwłaszcza, że komentujemy popisy 30-letnich mężczyzn biegających w krótkich majtkach za piłką, a nie encyklikę papieską. Piłka to super sport, ale bądźmy poważni, nie ma nic nieetycznego w komentowaniu tej żenady, którą tu większość naszych kopaczy odstawia.
Zwłaszcza, że jak nie ma umiejętności, to trzeba jeździć na dupie i grać z serca - a ja tego nie widzę. Nie widzę tej ambicji, o której piszecie. Chyba, że to taka ambicja na zasadzie: usiądę na dupsku i pomyślę, że ja też chciałbym wygrać. Naprawdę bym chciał, ale co zrobić, jak nie dają wygrać.
Na taryfę ulgową zapracowali Małecki i Mączyński. Pierwszy jedyny tu coś gra i się stara, drugi gra z kontuzją.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|