|
Dla mnie, ktos kto nie jest z klubem na dobre i na złe, nie jest kibicem Wisły Krakow.
Moze to zabrzmi boleśnie, jednak zrezygnowanie z wlasnego klubu, gdy ten potrzebuje pomocy i wsparcia to pospolite s....ysynstwo. Taka postawa kłuci się z esencja kibica i zasługuje na ostre potępienie.
Klub Pilkarski umierajac, pozbawiony jest reakcj ludzi nie zwiazych z nim emocjonalnie. Zawsze ostatnia deska ratunku sa wierni kibice. Dlatego bycie z klubem na dobre i na złe, jest tak bardzo wazne.
Trzeba rozróżnić istote klubu od samych ludzi kierujacych tym klubem. Naszym ukochanym klubem jest Wisla Krakow ! A obecni dzialacze i pilkarze tylko ten klub tworza, podobnie zreszta jak i my kibice. Niezrozumiale wiec jest, odwracanie sie pleacami do klubu, ktory jest w tym gownie z winny dzialaczy i po czesci slabej gry pilkarzy.
Wisła to My!
Ostatnio edytowane przez Dariook : 16.09.2016 o godz. 19:56.
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.
Cytat:
|
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
|
Radek Sobolewski
|