Cytat:
|
Droga Legii jest zdecydowanie różna od tej jaką my obraliśmy.
|
Ehh, czytanie ze zrozumieniem.
Holendrzy CHCIELI obrać drogę Legii, ale musieli "przyspieszyć" ze względu na chimeryczność Cupiała. Lepiej? To jest przyczyna, przy czym reszta:
Cytat:
|
My przeinwestowaliśmy zespół gigantycznymi jak na polskie warunki kontraktami dla znajomków Holendrów, którzy nie zagwarantowali wystarczającej jakości sportowej - co było widać zwłaszcza po odpadnięciu z LE kiedy wszyscy co rusz chcieli stąd spierdalać dojąc klub do reszty. A przecież można było grać "normalnie" i może znowu nawet wejść do pucharów, bo straty gigantyczne nie były. Pewnie i wtedy sam Cupiał się podgrzał robiąc debilne kroki ze zmianami trenerów - najpierw wywalił Maaskanta po derbach, potem wyjebał w niewyjaśniony sposób Moskala zatrudniając Probierza, który dziś się z niego zaśmiał mówiąc, że "ma Cupiał swoją ulubioną siódemkę".
|
To są jej skutki.
Gigantyczne kontrakty miały być zrekompensowane wpływami z LM i wtedy mieliśmy domykać budżet. Tak kończy się inwestowanie bez pokrycia. I taką decyzję mógł podjąć jedynie Cupiał.
Clue do zrozumienia dla sekty anty-holenderskiej.
I druga b.ważna część - scouting wówczas leżał i kwiczał, Melikson nam się trafił jak ślepej kurze ziarno. Dyrektorem sportowym jak i trenerem byli Holendrzy, więc bez siatki scoutingowej (chyba, że mówimy o duecie Kuźba-Kapka [

]) ściągali grajków, którzy z niejednego pieca chleb jedli i ogólnie bardzo dobrze znani w środowisku.
Trzy - ściągnięte ziomki to nie były ogóry, jak na polskie warunki big names. Konia z rzędem temu, kto przewidziałby rozwój wydarzeń. Zwłaszcza, że Apoel zostanie ćwierćfinalistą.
Cytat:
|
straty gigantyczne nie były
|
Czyżby?
Cytat:
Za sama gre w fazie play-off kwalifikacji do Ligi Mistrzów, druzyna dostaje €2,1 mln. Za zakwalifikowanie sie do fazy grupowej Ligi Mistrzów, klub otrzymuje bonus w postaci €3,9 mln plus €550 tys. za kazdy mecz rozegrany w grupie To daje wynik €7,2 mln za samo granie meczów. Do tego dochodza bonusy w postaci nagrody za wygrana – €800 tys. i remis – €400 tys.
Sytuacja jest zgola inna w Lidze Europy. Za wejscie do fazy grupowej klub dostaje jedynie €640 tys plus €60 tys. za kazdy mecz. To daje marne €700 tys. za rozegranie 6 meczów w fazie grupowej LE. Bonusy tez nie sa ciekawe, bo zwyciestwo premiowane jest nagroda w postaci €140 tys. a za remis dostaje sie €70 tys. To tyle, jesli chodzi o faze grupowa. Czas na faze pucharowa.
Za dojscie do 1/8 finalu Ligi Mistrzów, UEFA wyplaca nagrode w postaci €3 mln. Cwiercfinalista dostaje €3,3 mln, €4,2 mln ida dla kazdego pólfinalisty, a przegrany finalu dostaje €5,6 mln. Za wygranie finalu jest €9 mln. Dla porównania, w Lidze Europy dostaje sie €200 tys. za dojscie do 1/16 finalu, €300 tys. za 1/8, €400 za 1/4 i €700 za pólfinal. Przegrany finalu otrzymuje €2 mln, a zwyciezca turnieju €3 mln.
|
Dane na rok 2010/2011. Obecnie te różnice są jeszcze większe.
Cytat:
|
W Legii choć też wiele do ideału brakuje, to zespół był przygotowywany na awans do LM kilka lat - kilka awansów do grupy LE z rzędu, pojedyncze awanse z niej, nabity ranking, dobra otoczka medialna wokół Legii jako marki, kilka transferów z klubu + prawa medialne i wyniki w lidze gwarantowały dopinani się budżetu.
|
U nas też miał być awans do LE, nabijanie kabzy, rankingu, zrobienie otoczki medialnej by można było spróbować pokusić się o LM.