czaro napisał(a):

Wątpię, czy by się zgodził i wątpię, czy obecny zarząd by go chciał. Ale faktycznie, jeżeli się jakoś mega nie postarzał i nie zdziwaczał do końca, to mógłby pomóc.
Innym impulsem mogłoby być dokooptowanie do sztabu jakiegoś dużego Wiślackiego nazwiska z charyzmą i entuzjazmem. Frankowski? Kosowski? Szymkowiak? Frankowski ma doświadczenie z pracy w kadrze, ale atmosferę to raczej budowałby Kosa. Szymkowiak mieszka w Krakowie, prawda? Może razem z Kosą zgodziliby się w tym sezonie pomóc? Ja wiem, że to są pomysły rodem ze sportu półamatorskiego, ale my jesteśmy w mniej więcej takiej sytuacji.
|
Lenczyk kiedyś był świetny w tym, że dbał razem z Wielkoszyńskim (który niestety już nie żyje) o przygotowanie ogólne, wspomina o tym np. Kałużny w swojej biografii. Takie podejście to jedyna szansa dla kilku klocków (typu Uryga, Mójta, Kujawa itp.) na bycie przyzwoitymi piłkarzami. Głowie, Brożkowi, Ondraskovi itp. też by się zresztą przydało więcej zwrotności, szybkości i gibkości.
Ale to się moim zdaniem nie zdarzy.
Jak będzie zmiana to będzie ktoś typu Marek Motyka bo Wiślak, z doświadczeniem i tani...