MaLk napisał(a):

Też się nad tym zastanawiałem, ale jest jedno "ale" - w Polsce to jeszcze póki co nigdzie nie wypaliło.
Akcjonariat kibicowski nie sprawdził się w Ruchu czy Gieksie, nie wspominając już o "prywatyzacji" miejskich akcji tej drużyny z drugiej strony Błoń.
Drugie "ale" jest takie, że akurat koszty pozyskania kapitału przez emisję akcji rozproszonych są stosunkowo wysokie. Nie wiem czy przypadkiem zwykły "klub 100" nie byłby tańszy.
P.S. W spółce akcyjnej nie ma dopłat. A zobowiązać można do świadczeń niepieniężnych i to przy akcjach imiennych, nie na okaziciela.
|
tak w Ruchu to nawet na New Connect weszli
W spółce akcyjnej nie ma uregulowań dotyczących dopłat, ale zgodnie z
"Art. 301.§ 4. Akcjonariusze są zobowiązani jedynie do świadczeń określonych w statucie."
jeżeli statut przy akcjach na okaziciela będzie o tym stanowił statut to nie ma przeszkód - połączone z uprzywilejowaniem - wybór prezesa Zarządu...
Lukasz napisał(a):

|
Moim zdaniem jest to mit. Nie twierdze ze zaangazowanie kibiców nie jest potrzebne, bo jest ale nie może być to substytut modelu ktory się sprawdza w ekstraklasie.
|
1) pozostając jedynie przy modelu tego co sprawdza się w ekstraklasie trudniej jest pozyskiwać dodatkowe środki na finansowanie klubu
2) wciągnięcie do akcjonariatu kibiców to nie wyłączność na zarządzanie czy wyłączność na finansowanie klubu - to dodatkowe źródło przychodów dla klubu dające możliwość prowadzenia klubu na zasadach podobnych jak np w Hiszpanii.