Ten wywiad człowieka Bońka mówi sporo o nastawieniu prezia i jego PZPN do Wisły i do Legii. Chcą się czepić Wisły, ale się już zastrzegają, że nie będą się czepiać Legii. No bo jej tajemniczy właściciele nie powinni pokazywać skąd mają pieniądze. Albo nawet budżet Legii nie powinien byc prześwietlany. Czy np. jakaś mafia nie pierze pieniędzy kupując loże za gigantyczne pieniądze, albo kupując hurtowo "pamiątki klubowe" (a może nawet tylko na papierze?).
Ja bym chciał takie rzeczy sprawdzić, a Boniek już nie. No bo on ma motto oszustów i złodzieji:
"pieniądze lubią ciszę". Ale tylko u kolesiów. Wrogów już trzeba prześwietlać.
Krzysztof Sachs, szef komisji Licencyjnej PZPN:
Cytat:
bezwarunkowo prześwietlane w sytuacji, kiedy z przedstawionej prognozy wynika, że klub finansowo będzie "wisiał" na właścicielu
...
Oczywiście mamy do czynienia z różnymi sytuacjami. Legia za czasów ITI była uzależniona od właściciela. Po przenosinach na nowy stadion i przejęciu spółki przez nowych udziałowców takiego mocnego uzależnienia już nie ma. Ale z drugiej strony jest Wisła Kraków, która odcięta od pieniędzy Telefoniki ma problem.
|