|
Czemu Wdowczyk nie dostrzega, że Mączyński nigdy nie będzie liderem jakiejkolwiek drużyny i ustawianie go w ten sposób w środku pola nie zadziała?
Wydaje mi się, że totalnie nasza drużyna nie istnieje w środku pola, nie ma żadnego rozegrania, trzymania piłki. Wszystko siłą idzie bokami, Małecki ciągnie chamsko do przodu, bo nie bardzo jest z kim pograć.
Brożek z Zacharą/Ondraskiem chowają się w linię z obrońcami i nie ma z nich prawie pożytku. Są bardzo oddaleni od pomocników i czekają na długie piłki. Czasem, jak już Paweł ruszy, to jego zgrania są niecelne lub jest spóźniony.
Brożek jest żenujący i bardzo pomoże mu odpoczynek. Dlatego idealnie byłoby zaryglować środek 4-5-1 z Mączyńskim najbardziej z tyłu a przed nim Popović z Brlekiem. Na skrzydłach Małecki i Boguski, przed nimi Zachara.
Urygi w ogóle nie biorę pod uwagę jako pomocnika.
4-4-2 jest formacją naturalnie nastawioną na grę skrzydłami. U nas, z niskimi Brożkiem i Zacharą w ataku, chaotycznym Małeckim i wolnym Boguskim na flankach, taka formacja nie ma absolutnie sensu. Jest skrajnie nieefektywna.
4-5-1 pozwoli nam potrzymać piłkę, gęstszy środek sprawi, że Popović, Brlek, Mąka będą bliżej siebie i nie będą musieli szukać ryzykownych rozwiązań (bo gubią się pod presją) i powinni rzadziej tracić piłki.
Poza tym taka formacja pozwoli efektywnie wykorzystać Mączyńskiego na pozycji zbliżonej to tej roli, którą pełni w kadrze.
Oczywiście wiem, że "formacje nie grają", ale uważam, że moje rozwiązanie gorsze niż obecne nie będzie.Zachara (praktycznie jedyne co ma) jest szybki, a Brlek i Popović jednak raz na ruski rok potrafią rzucić ładną piłkę za plecy. Nie wspominając o Boguskim.
Ostatnio edytowane przez gdsmk : 11.09.2016 o godz. 21:48.
|