MaLk napisał(a):

|
Każdy, kto zada sobie odrobinę trudu, aby poszukać. Akurat w przypadku TS to banalnie proste.
|
Jesli tak banalnie prosta jest interpretacja faktów powinnismy wiedzieć czy TS stać na utrzymanie SA w ekstraklasie i spłatę długów. Ale chyba nie jest tak prosto skoro powstała komisja licencyjna, my tu dyskutujemy a Sachs nie jest pewny. Ty też przyznajesz że nie wiesz.
Zresztą przypadek Meresińskiego czy niedoszłego piłkarza Sorina całkowicie podważa wiarę w nieomylność 'ekspertów' czy sens podejmowaniu decyzji w oparciu o materiały podesłane czy przygotowywane przez osoby zainteresowane.
Co do Sachsa. Oczywiscie nie ma prawa żadac niczego od własciciela. Tyle że jest to kwestia pewnych ogólników i nomenklatury. Chcesz twierdzić że prezes reprezentuje interesy spółki a nie właścicieli, oczywiście mozesz. Jeśli uważasz że Sachs naduzył uprawnień ponieważ nie rozmawiał z osobą reprezentująca spółkę nie widze problemu. Tyle że dla mnie dyskusja sprowadza sie do krestii pt. kto ma wieksza władze w spółce, zarząd czy RN. Jak dla mnie jeden pies.
Groclin. Cóż. Z jednej strony facet dał polskiej piłce i lokalnej społeczności ile mógł i ponad stan. Nie można mieć do niego pretensji. Z drugiej strony dobrze wiesz że klub nie upadł tylko został, sprzedany. Oczywiście to też kwestia nomenklatury.
Druga sprawa, myślisz ze z Wisłą pod skrzydłami TS będize inaczej niz z Groclinem Drzymały czy z Wisłą za Cupiała? Też bedziemy dokładnie tam, gdzie pozwoli rynek i zasobnosc portfela sponsora. Zauważ że Cupiał-sponsor się skonczył, co się zdarza ale niestety Cupiał-właściciel nie przygotował klubu na taka ewnetualność. Gdyby przygotował, gdyby rozsadznie zarzadzał klubem, nadal byłby właścicielem. Może nie gralibyśmy w eksraklasie ale to juz kwestia zasobnosci portfela innego sponsora ktorego musialby pozyskać. Mógłby też sensownie sprzedać klub tak jak Drzymała. Przecież owe klikadziesiąt milionów długu Wisły względem telefoniki nie jest 'owocem dobrego zarzadzania'. Co wiecej, z perspektywy czasu można powiedzieć że ów dług przełożył się na zakręcenie kurka i zablokował możliwość sprzedaży klubu komukolwiek kto swobodnie mógł 'pociągnąć' dalej Wisłę na poziomie ekstraklasowym.
Cytat:
|
To, że kapitał zakładowy o czymś świadczy, to mit.
|
Zauważ ze o kapitale
zakładowym piszesz Ty. I proponuje przenieść dyskusje co najmniej o kapitałach na priv.
