Lukasz napisał(a):

|
I dokładnie w takim tonie sie Sachs wypowiedziął - dziwił się że, choć formalnie nic sie nie zmieniło, szum w prasie wokół Wisły ucichł.
|
A mnie dziwi, że on się dziwi.
Z TS jest tak, że:
- koń jaki jest, każdy widzi - powszechnie znany podmiot, znana sytuacja finansowa, znane możliwości organizacyjne,
- okoliczności przejęcia były wymuszone - naprawdę trudno oczekiwać od strażaka gaszącego pożar jednoczesnego udzielania wywiadu na temat tego, jak widzi wieloletnie perspektywy wykorzystania gaszonego budynku.
Cytat:
|
W zasdzie też jest to dalszy ciąg dyskusji pt. czy trzeba ograniczyc lub kontrolowac to kto może nabyć klub piłkarski, zapoczątkowanej przez Stanowskiego a potem pociągniętej przez Bońka..
|
W której mam swoje zdanie, krańcowo odmienne od kierunku Bońkowego. Wolę kluby sportowe organizowane przez pasjonatów wkładających własny wysiłek od klubów szejków, w których wszystko się kupuje za grubą forsę.
Koncepcja Bońka sprowadzi się do tego, że taki JW albo miasto będą mieli automatyczne pierwszeństwo przejęcia klubu przed stowarzyszeniem pasjonatów.
Tyle że jak takiemu JW, ZD czy innemu BC się znudzi/przestanie mieć pieniądze na działanie klubu, to zostawi po sobie zgliszcza albo, w najlepszym przypadku, sprzeda klub pierwszemu lepszemu chętnemu (IK,JM et consortes), co de facto i tak skończy się pozostawieniem zgliszczy. Albo jak zmieni się układ sił w samorządzie czy spółce Skarbu Państwa - podobnie (vide zmiany strategii sponsorowania klubów w Lubinie, Bełchatowie czy Łęcznej).
W przypadku klubów stowarzyszeniowych, "kontynuacja ich działalności" musi być układana zupełnie inaczej i nie jest uzależniona od tylko jednego czynnika.
Czy Barcelona straci swą pozycję, jeśli wycofa się główny sponsor? Pewnie nie. Ale czy Chelsea albo ManCity straci jeśli wycofają się Abramowicz lub szejkowie? Z marszu.
Cytat:
|
Co do reszty - róznimy sie widać w ocenie tego na ile TS jest w stanie pociągnąć lub lub bardziej precyzyjnie mówiąc - zapewnić Wiśle licencję na następny sezon. Według Sachsa jest spora dziura którą to będzie trudno zasypać.
|
Ja o tej dziurze pisałem w tym długim poście, jeszcze przed wywiadem z Sachsem, więc w sumie wielkich rozbieżności nie ma.
Czy TS sobie poradzi - nie wiem. Wiadomo jednak, że ma o tyle przerąbane, że przejmowało klub jako strażak i z praktyczną niemożliwością wygenerowania przychodów transferowych na dzień dobry. Czepianie się o to, że nie pobiegli jednocześnie przed oblicze Sachsa opowiadać o długoterminowej wizji prowadzenia klubu uważam za kompletnie nieuzasadnione. I właśnie wyraz braku "nieemocjonalnego" podejścia do sprawy.