|
Ile znacie dobrych przykładów przesuwania kogoś z boku obrony na bok pomocy w 4-4-2 / 4-5-1? To się nie może udać, bo zawsze to przesuwanie w pionie ma wady. Od bocznego obrońcy wymagamy podłączania się do przodu, dublowania pomocnika, obieganki, wrzutki - bo w obronie przy grze aż czwórką + pomagający defensywny pomocnik, zawsze da się jakoś to ogarnąć, poasekurować. Ale od bocznego pomocnika wymagamy już ciągłej, aktywnej gry do przodu, ciągu na bramkę, dryblingu, strzałów i w dalszej kolejności: pomocy obrońcy. Gdy będzie 2 nominalnych bocznych obrońców jako boczny obrońca i pomocnik, to je*nie, bo ten grający wyżej (pomocnik) nie ma ani nawyków atakującego pomocnika, ani predyspozycji motorycznych (wytrzymałość szybkościowa), ani umiejętności (drybling, precyzyjne wykończenie, wytrzymałość szybkościowa). IMO tylko tak: albo Bartosz, albo Jović na prawej obronie. Te same zarzuty mam do Mójty w pomocy, choć co do niego nie jestem w stanie stwierdzić czy jest lepszym obrońcą czy pomocnikiem, chyba ogólnie jest po prostu za krótki. Jeden z nich (Jović/Bartosz) na lewą obronę to też kiepskie rozwiązanie, bo są PRAWOnożni!, choć zapewne lepsze niż ustawienie ich w pionie po prawej.
Nawet gdy upadniesz, ja będę z Tobą.
|