|
Nie wiem, ale przy akcji na 1-4 dla Slaska bylo wyraznie widac jak opoznieni w reakcji byli zawodnicy Wisly Krakow. Kiedys za czasow Rysia Czerwca Wislak siadal na Rivaldo i pilkarz Barcy wiedzial ze nie bedzie mial w tym meczu latwego zycia. Teraz patrze na tych pikarzy i oni chyba maja takie wyobrazenie, ze oni sa Wislakami i oni nie musza sie starac bo oni na lezaco wygraja po 3-0 w tej smiesznej lidze. No niestety jest troszke inaczej bo realia sa takie ze najmocniejsi nie sa tak silni jak Wisla Krakow 1998/1999 ani tez slabi nie sa tak fatalni jak Odra Wodzislaw z przelomu wiekow. Brak ryzyka finansowego? Brak organizacji? Brak pilkarzy? Nieee szamboklasa zajmuja sie ludzie ktorzy maja o pilce noznej coraz mniejsze pojecie. Pozniej nam wyrastaja takke kwiatki jak 5 druzyn po 13 pkt po 6 meczach ekstraklasy.
|