|
Cieszę się, że Wdowiec nie zrezygnował. Wiadomo, że to legionista i przeszłość miał, jaką miał, ale po pierwsze potraktował Wisłę bardzo godnie - nie udawał, że jest Wiślakiem, ani że ma inną przyszłość, a do samego klubu też odnosił się z szacunkiem; a po drugie pokazał na wiosnę, że potrafi podnieść zespół. Nie jestem wewnątrz klubu, ale przekaz, który do nas dociera pozwala sądzić, że zachowywał się jak trener a nie egoista także podczas zawirowań związanych z JM. Gdyby udało mu się wyciągnąć drużynę z tego dołka, w którym jesteśmy, to mógłby być trener na dłużej. Myślę, że takie przejścia cementują zespół, coś czego na linii trener-zawodnicy nie było u nas przez ostatnich dwadzieścia lat, bo trener wylatywał po trzech remisach na krzyż.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|