szprotson napisał(a):

rozumiem w takim razie ze przenigdy nie negowałeś tego ze politycy duzo zarabiają, co nie?
Czy tego ze mają wiecej praw niz normalny człowiek. Jesli nie, to rozumiem Twoj punkt widzenia.
|
To jest zupełnie inny temat, jakoś nie mam ochoty o nim pisać.
szprotson napisał(a):

|
Co znaczy "na jakimś niskim wynagordzeniu" ? Podaj widełki kwotowe.
|
To jest akurat wytyczna wielu elementów, ale jeżeli mamy do czynienia z dwuosobowym zarządem spółki o rocznym budżecie w przedziale 20-30 milionów, która ma zaległości finansowe na poziomie 10 milionów, i działa na dosyć specyficznym rynku, to mogę rzucać sumy z kapelusza, ale jakoś sprawiedliwym wydaje mi się dwukrotność średniej krajowej. Jeśli twierdzimy, że to za dużo, pomyślmy o wysokości kontraktów dla piłkarzy.
Ale zgadzam się, że przede wszystkim muszą w 100% pracować na rzecz klubu i jego rozwoju/sprzedaży, nie zaś czysto interesownie.