Dlatego gołodupce nie powinny się brać za piłkę w wydaniu ekstraklasowym. Teraz przyjdzie "analityk" i "asystent", którzy będą brali po 800zł i git

. Jeżeli te etaty w ogóle nie zostały zlikwidowane, bo to jest bardziej prawdopodobne. Prezesy/dyrektory i inne ważne persony pracują najpewniej społecznie, dlatego zrozumiałe jest oszczędzanie na dole

.
Mereś by się nie powstydził takich decyzji, także ukłony. A na poważnie, to chyba zostało niewiele czasu, skoro takie cięcia(wcześniej likwidacja rezerw). Mówiłem miesiąc intensywnej pracy polegającej na szukaniu nowego właściciela. Bo co będzie dalej? Piłkarzy zaczniemy zwalniać? Wdowczyk już bez zaufanego sztabu ludzi, a miejsce ostatnie w tabeli. Pewnie to pomoże.