|
Martwi cisza wobec obsady stanowiska dyrektora sportowego. Jestem gotów nawet przełknąć Kapkę, ale w obecnej sytuacji, to stanowisko musi być obsadzone przez kogoś doświadczonego. W zarządzie bowiem ani w RN nie ma NIKOGO z doświadczeniem na poważnym polu zawodniczym lub trenerskim.
Pan Gołda i Pani Sarapata mają z pewnością spore atuty w zakresie zarządzania i w zakresie prawa, Wisłę noszą w sercu, ale nie mają kompetencji w kreowaniu strategii rozwoju drużyny piłkarskiej. Nie mają również kompetencji w negocjacjach transferowych, kontaktach menadżerskich. I nie chodzi tu o stricte *negocjacje*, które Państwo z zarządu na pewno potrafią dobrze prowadzić. Taki dyrektor sportowy przeprowadza transfery również w oparciu o liczne kontakty w środowisku z menadżerami, agencjami, innymi klubami, dziennikarzami. Po prostu "wie co w trawie piszczy".
Innymi słowy - tu musi być osoba "ze środowiska", która zna zapach piłkarskiej szatni i będzie umiała zarówno przygotować plan i pomysł na drużynę Wisły we współpracy z trenerem (tym lub innym), ale także poprzez transfery/administrowanie od strony sportowej - wcielać go w życie.
Pani prezes powiedziała wczoraj, że nie planują powiększenia zarządu. Rozumiem, że potencjalny dyr. sportowy nie wchodzi w skład zarządu i są plany jego zatrudnienia. Bo bez tego daleko nie zajedziemy.
PS. A może Kapka działa tylko w obawie o reakcje kibiców nie chcą głośno o tym mówić? W końcu pojawiła się informacja, że został odwołany z urlopu i poproszony o spędzenie dnia z drużyną i trenerami (choć nieoficjalnie).
Ostatnio edytowane przez nesta : 30.08.2016 o godz. 10:03.
|