Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#883
Stary 29.08.2016, 22:37
Davss875 napisał(a):Wyświetl post
Jeszcze tak na marginesie mieliśmy dobrego def pomocnika Ostoja Stjepanović, to się go pozbyliśmy od tak
To prawda, ale to było widoczne już wtedy, kiedy był w kadrze - jeśli ktoś się potrafił dobrze przyjrzeć różnicy pomiędzy drużyną grającą z Ostoją i bez Ostoi, kiedy pauzował. Podczas gdy i tutaj, na forum, wielu go krytykowało, że jest niewidoczny, nawet komentatorzy C+ potrafili zauważyć, że robi różnicę.

Problemem dobrych defensywnych pomocników jest właśnie to, że są zwykle niewidoczni przy wykonywaniu swojej czarnej roboty. Żadnych fajerwerków, magicznych zagrań - oni po prostu mają być w konkretnym miejscu, przeszkadzać i asekurować. Nie widać takiego, ale bez niego jest bida z nędzą.

To też jest powód, dla którego Uryga nigdy nie przekroczy pewnego poziomu. Nie to, że jest cienki technicznie i nie umie dograć otwierającej piłki czy strzelić bramki, ale to, że nie umie się ustawić, nie potrafi przewidzieć jak potoczy się akcja.

---

Co do Boguskiego, to nigdy nie rozumiałem i pewnie nigdy już nie zrozumiem tego ataku na niego. Pewnie, że potrafi wkurzyć, pewnie, że zdarzają mu się nieudane mecze, a fizycznie nigdy obrońcy nie przepchnie. Młodszy też już nie będzie i nie nadrobi tych braków. Ale dla mnie to "ostatni Mohikanin" krakowskiej, technicznej piłki w Wiśle. Piłkarz, który po tych pięciu nieudanych zagraniach może zagrać jedną piłkę na nos, na stuprocentową sytuację. Potrafi zagrać na jeden kontakt i dobrze się ustawić. A przede wszystkim - nawet jak mecz jemu czy drużynie nie wychodzi - on na pewno będzie walczył. Tak jak potrafi. I każdy kolejny trener, jaki by nie był, to widzi - i dlatego na niego stawia.

Tego typu piłkarzy w Wiśle już nie ma. A pozostali? Brożek nigdy nie grzeszył nadmierną ambicją i walecznością (gra dobrze, o ile akurat mu się chce), Małecki jest typem jeźdźca bez głowy (taki Grosicki w reprezentacji, toute proportions gardees), Mączyński zbyt rzadko walczy na całego. Reszta... hmmm... reszta ofensywnych piłkarzy Wisły to gracze przeciętni, z całym szacunkiem dla nich. Efekt wieloletnich zaniedbań, gdzie sprzedawało się dobrego gracza, a dziurę łatało się na chybił trafił, od kilku lat najlepiej z kartą na ręku.

I właśnie na tym polega teraz robota dla Wdowczyka, żeby z tych przeciętnych graczy zrobił coś sensownego. Czy się da? Pewnie tak. Nie takie słabe kadry się w tej lidze utrzymują. Czy Wdowczyk da radę? Nie wiem. Usiłuję sobie przypomnieć czy kiedykolwiek zwalczył w swojej drużynie taki kryzys i nie pamiętam. Nie pomaga też to, co powiedział przed przyjściem do Wisły - wyglądało to tak, jakby nie wierzył, że da się podnieść drużynę z takiego dołka.

Może rozwiązaniem byłoby posadzenie Głowackiego na ławce - o ile Guzmics zostaje oczywiście. Już w zeszłym sezonie widać było, że Guzmics lepiej gra, jeśli jest sam liderem obrony. Dopiero wtedy gra na pełnej koncentracji i wskakuje poziom wyżej niż przy Głowackim. Może to problem taki, jak kiedyś z Zielińskim i Łapińskim w Legii. Lider może być tylko jeden. Głowacki, chociaż żaden z obrońców nie jest mu godzien rzemyka w sandałach zawiązywać, już nie daje rady. Chyba nawet bardziej psychicznie niż fizycznie. Chyba Wieszczycki ostatnio słusznie powiedział - że cała sytuacja sprawia, że za dużo chce zrobić dla drużyny, a efekt jest odwrotny. A ciągłe opieprzanie innych też nie jest najlepszym lekarstwem.
Odpowiedz cytując