czaro napisał(a):

Jeżeli sumy, które podałeś są prawdziwe to grubo. Myślałem, że Głowacki zarabia dużo, dużo mniej. Nie patrzę nikomu do kieszeni i oczywiście daj każdemu Panie Boże jak najwięcej, po prostu zmienia to mój sposób postrzegania roli Głowackiego w Wiśle. Podobnie z Brożkiem - chociaż warto byłoby porównać te sumy z zarobkami pozostałych zawodników, np. Ondraska i Małeckiego.
Tak czy siak mam też w składzie zawodników, którzy powinni płacić Wiśle za możliwość ogrywania się w ekstraklasie, a jestem pewien, że to Wisła płaci im za kopanie się po czole : ) Mimo wszystko Brożek i Głowa nie są chyba największym problemem.
|
Nie chcę być źle odebrany.
Te kwoty, które podałem to wedle prasy ich niedawne zarobki, podczas ostatnich kontraktów z Wisłą. Oboje przed tym sezonem przedłużyli kontrakty.
Nie dotarłem do informacji na jakich warunkach i ile obecnie zarabiają. Nie wiem czy ich wynagrodzenie pozostało na tym samym poziomie czy nie.
Brożek po powrocie z zagranicy czy Głowa, to piłkarze, którzy wówczas zasługiwali na takie wynagrodzenie. W istocie to co dali zespołowi było warte ich pensji. Byli szkieletem i ostoją tego zespołu. Dwa lata temu oraz trzy lata temu ocieraliśmy się o puchary. Biliśmy się do ostatnich kolejek.
Obecnie bardziej interesuje mnie, czy jest już koncepcja, a jak tak to kto ma ją wprowadzić w życie, w przedmiocie dokonania tej zmiany pokoleniowej. Zwolnią się dwa wysokie (?) kontrakty i pojawi się mozliwość na ich miejsce sprowadzenie dwóch przyzwoitych piłkarzy. Ciekawi mnie jak zostanie to rozegrane. Mam nadzieję, że zostanie to rozegrane jak jeden do jednego. A nie na zadzie, że zwolnil się duży kontrakt, weźmy średniego taniego piłkarza za połowę tego co zarabiał X i wtedy zaoszczędzimy.
Co do konstatacji, że to nie są nasze problemy to się zgadzam. Wydaje mi się, że naszym problemem jest brak polityki transferowej.
Np. mamy na lewą Sadloka, Mojtę, Pietrzaka i Cywkę. Może to będzie kontrowersyjne co napiszę ale w zasadzie Sadlok to jedyny z tego grona, który prezentuje umiejętności aby myśleć o czubie tabeli. Mam takie wrażenie że ktoś poszedł w ilość, a nie w jakość. Tak wiem Cywka może grać na innych pozycjach. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy jednego ponad przeciętnego lewego obrońcę ( lepszego od innych typowych lewych podstawowych obrońców w naszej ekstraklasie) + 3 graczy na 1 ligę. Co da nam dokupienie 5,6 albo 7 przeciętnego? nic. Potrzeba takiego, który będzie w razie braku formy u Sadloka mógł go zmienić i zagrać na tym albo lepszym poziomie.
DP. Mamy Urygę i Popovicia oraz Cywkę ( grywał już tam) Co to nam daje? Nic. Czy coś da nam kupienie 4 albo 5 przeciętnego DP? Nic. Gdzieś czytałem, że jeden słaby zawodnik ma większy wpływy na wyniki drużyny niż gwiazda. Wspominałem o tym wcześniej: Michał Chrapek, Damian Dąbrowski, Miro Covilo, Tomasz Jodlowiec. Aleksandar Kovacević, Rafał Grzyb i Łukasz Surma ( tak nawet ci dziadkowie są lepsi od Urygi) Rafał Murawski. Ci wszyscy piłkarze są lepsi od Alana Urygi oraz Popovicia. Musimy wzmacniać się tam, gdzie najbardziej odstajemy od reszty.
Czuję że wymieniając trzy ogniwa w drużynie mielibyśmy skład na top 5 ligi a tak mam skład na miejsce 7-10. Tak wiem zajmujemy obecnie ostatnie miejsce ale z Ruchem czy z Koroną byliśmy lepszym piłkarsko zespołem, a ze Śląskiem i Cracovią graliśmy jak równy z równym, tylko rywale byli skuteczniejsi a my nie potrafiliśmy wykorzystać okazji.