|
Ale niech mi ktos wytłumaczy w jakim celu, grając u siebie, wystawia kogoś takiego jak Uryga? Piłkarza, który moim zdaniem miałby gigantyczny problem żeby grać teraz nawet w drużynach 1 ligowych. Chciał wzmocnić defensywę i co mu to dało skoro przegrał 1-5.
Ten chłopak ma tak ogromne zaległości techniczne, których juz nie poprawi nigdy, bo to nie ten czas. Ale dobra, pal licho niech będzie wybieganym walczakiem - ale tez nic.
I nie ma co z niego robić kozła ofiarnego. Ściskam za niego kciuki, jest wiele klubów w niższych ligach gdzie można sie odbudować i np. wrócić jeszcze do Wisły.
Tu nie chodzi o gnojenie człowieka. Ale sam Wdowczyk robi mu ogromna krzywdę. To juz niech gra ten Brlek i tak nie będzie słabszy w obronie a przynajmniej nie będzie robił takiego zagrożenia swoją surowością.
I do meritum - obecny kryzys jest kulminacja decyzji i polityki sportowej, transferowej ostatnich lat. Wdowczyk tu jest najmniej winien. Bardzo mi sie podobała czyjaś ocena, ze podczas gdy wszyscy sie rozwijali, budowali zespołu, wprowadzali jakaś świeża krew - u nas był gigantyczny marazm i zero jakiejkolwiek ciagłości. I teraz to sie odbija, a przesłanki ku temu były juz w zeszłym sezonie.
Nawet drużyny bez pieniędzy maja jakiś pomysł na drużyne, starają sie cos sklejać itp. U nas za Cupiała ostatnich lat nie było totalnie nic. Dyr sportowy zajęty konfliktem i zaciskaniem pasa, prezesi mający przygotować klub do sprzedaży itp. I jak po latach takiej degrengolady maja być wyniki i gra?
Oczywiście na to nałożyło sie zamieszanie właścicielskie. Co doprowadziło do takiej serii.
Wyjście z sytuacji? Jakikolwiek reset. Spłacić zawodników jak najszybciej i wpuścić świeża krew do zespołu. To jest MUS. Nawet kogoś z 1 ligi ale tu musi być jakiś nowy bodziec.
|