pomeran napisał(a):

Jak przychodził Wdowczyk, 90 % kibicow tutaj, było przeciwnych. Wstrzymywalem sie z komentarzem. Chciałem zobaczyc jak bedzie ta gra wyglądać. Było ok. Nie wyrażałem zachwytu - to była tylko grupa spadkowa. Ale teraz
Spartolone przygotowania. Przypominam, ze przez okres przygotowawczy graliśmy w niepełnym składzie, nowa formacja i z duża rotacja. W kazdym meczu formacja obronna wyglada inaczej. Do tego dochodzi totalnie niepotrzebny mojta. Pietrzak to dokładnie ten sam typ. W naszym przypadku konieczny był stoper. To wdowczyk chciał mojte bo pasował mu do nowego stylu. Ale on NIE umie bronić.wczoraj był to widać az za dobrze. Po co Wisla gra ofensywnie, piłka, kiedy ma zawodników nadających sie do 1 ligi + nie posiada ani jednego zawodnika potrafiącego rozegrać ?
Wdowczyk jest winny na równi z kopaczami. W normalnej sytuacji nie powinno go juz ty byc. W normalnej. Ale my w takiej - byliśmy ostatnio w 2011 roku. Tej drużynie jest potrzebna sprzedaż kilku fochmenow i transfer 10. Prawdziwej.
|
Diagnoza nie jest taka prosta. Po pierwsze, Wisła się osłabiła, bo tak należy traktować wymianę Wolskiego i Donalda na Mójtę, Załuskę i Zacharę. Po drugie, dwóch z grupy 5 kluczowych zawodników w poprzedniej rundzie, czyli Paweł i Głowa, zanotowało regres (bardziej Głowa, bo Paweł po prostu coraz częściej niedomaga, co odbija się na jego formie) , co jest w miarę zrozumiałe, bo z roku na rok systematycznie im ubywa. Po trzecie, i Ondrasek i Jovic (Boban rozegrał wczoraj dopiero swoje pierwsze spotkanie) mają problemy ze zdrowiem i nie są w najlepszej formie. Po czwarte, Mąka cięgle jeszcze nie wrócił do formy po mistrzostwach, a może po prostu jest rozgoryczony tym, że do tej pory stad nie odszedł. Po piąte, Mały zbliżył się w tamtej rundzie do życiowej formy. Teraz jest tylko dobry. Po szóste, ostatni miesiąc musiał być strasznym okresem dla piłkarzy i pracowników klubu i na pewno odbił się na wynikach i morale.